Jak dostać kredyt na SMS?

Problemy finansowe czy nagłe wydatki z łatwością mogą spowodować, że potrzeba dodatkowej gotówki będzie na tyle paląca, że tych pieniędzy będziemy potrzebować dosłownie natychmiast. Wówczas kwestią kluczową okazują się formalności i czas oczekiwania na decyzję ze strony instytucji finansowej, do której zwrócimy się z prośbą o dofinansowanie. Najgorzej jest pod tym względem w bankach. Tutaj niekiedy musimy czekać nawet kilka dni na rozpatrzenie naszego wniosku, a w dodatku uzyskanie pożądanej kwoty też nie jest łatwe. Zupełnie inaczej to wygląda w parabankach, gdzie kredyt może dostać już za pośrednictwem…SMSa.

Propozycja dla stałych klientów

Kredyt na SMS jest jedną z opcji przyznania wnioskowanego dofinansowania przy możliwie najkrótszym czasie i przy minimum formalności. W założeniach wygląda to tak, że wysyłamy SMSa z kwotą, jaką chcemy pożyczyć. W odpowiedzi uzyskujemy kod potwierdzenia wniosku, który odsyłamy pożyczkodawcy. Po kilkunastu minutach kwota jest przelewana na nasze konto. To wszystko. Nie musimy stać w kolejkach, wypełniać skomplikowanych wniosków czy czekać po kilka dni na decyzję. Całą sprawę załatwiamy za pomocą krótkiej wiadomości tekstowej.

By nie było tak różowo, jest jednak kilka zgrzytów w tej kwestii. Powyższy wariant dotyczy jedynie pewnej grupy klientów i pewnej części parabanków. Nie każda bowiem instytucja pozabankowa ma w swojej ofercie opcje kredytu na SMS. Natomiast te, które ją mają nie każdemu pozwalają z niej skorzystać. Nowi klienci, chcąc uzyskać kredyt na SMS uprzednio będą i tak musieli wypełnić online długi wniosek ze wskazaniem zarobków. Po pozytywnej decyzji, to dopiero przy kolejnej pożyczce można liczyć na takie preferencje. Parabank ma już bowiem wtedy „w bazie” wszystkie interesujące go informacje i może pozwolić sobie na maksymalne skrócenie procedur. W ten sposób można zaciągnąć zarówno pożyczkę ratalną, jak i chwilówkę, oddawaną w całości po niedługim czasie.

A zatem największe korzyści obejmują klientów, którzy już wcześniej byli klientami danej firmy finansowej. Szybka i bezproblemowa spłata jest w takim wypadku o wiele bardziej ceniona niż źródło naszych zarobków czy ich wysokość. Nie należy jednak przy tym zapominać, że kredyt czy pożyczkę na SMS proponują instytucje, które nie są objęte obowiązkiem przestrzegania ustawy antylichwiarskiej, a to oznacza, że RRSO, czyli rzeczywiste koszty takiej pożyczki mogą być nieporównywalnie wyższe niż w przypadku kredytu bankowego. Są jednak już firmy pozabankowe, które starają się również stosować do przepisów tego aktu prawnego. RRSO jest porównywalne z tym bankowym i nie trzeba się obawiać, że pożyczając np. 1000 złotych za rok musimy oddać 3000 złotych. W rezultacie jednak będziemy musieli się liczyć tutaj z bardziej skrupulatnym sprawdzaniem naszej zdolności kredytowej. Być może potrzebne będzie jakieś dodatkowe zabezpieczenie lub poręczenie. Pamiętać także należy, że kwoty takich kredytów zazwyczaj oscylują wokół kilku tysięcy złotych i rzadko przekraczają 10 000 złotych.

Wymiana kilku SMSów

To są oczywiście schody, które pojawiają się przy pierwszej pożyczce, choć w firmach pozabankowych oferujących kredyty na SMS jest możliwość także w tym wypadku złożenie takiego wniosku za pomocą telefonu komórkowego. Po wypełnieniu formularza na stronie internetowej wysyłamy SMSa z wnioskowaną kwotą, a następnie odsyłamy dla potwierdzenia przysłany kod. Weryfikacja trwa kilkanaście minut. Ta sama procedura powtarza się przy normalnym kredycie na SMS, ale już nie ma potrzeby wypełniać wniosku. Na pierwszy rzut oka jest to niezwykła oszczędność czasu, ale nie tylko.

Instytucje pozabankowe charakteryzują się tym, że przyznają pożyczki osobom, które nie mają na nie szans w banku. I nie chodzi tylko o typową zdolność do spłaty, czyli ilość wolnych środków w miesiącu, którą można przeznaczyć regularnie na ratę, ale również parabank nie pyta o źródło naszego dochodu albo nie jest ono dla niego aż takie ważne. Bank może nie dostrzegać swoich potencjalnych kredytobiorców w gronie ludzi, którzy otrzymują przychód z zajęć, uważanych za niestabilne, jak umowy o dzieło czy stypendia naukowe. W wypadku kredytu na SMS dodatkową zaletą jest fakt, że możemy nawet nie mieć żadnej pracy czy stałego, regularnego dochodu, by w ten właśnie sposób otrzymać dofinansowanie. Jak zostało wspomniane, dla pożyczkodawcy liczy się, że byliśmy w stanie spłacić szybko i sprawnie poprzednią pożyczkę. W konsekwencji wymiana kilku SMSów w kilkanaście minut może nam dać dodatkowe środki, które jednak najczęściej z relatywnie całkiem sporym procentem trzeba będzie spłacić w ratach lub w całości po pewnym czasie.

Dopiero zatem przy drugiej pożyczce w określonej firmie pozabankowej możemy liczyć na uzyskanie kredytu na SMS. Tą formą dofinansowania będą zainteresowane przede wszystkim osoby, które nie tylko szukają wygody czy tacy, którzy często korzystają z telefonu, ale również ci, którym zależy na czasie oraz mogą mieć problem z uwiarogodnieniem swoich dochodów. Dynamicznie rozwijający się rynek kredytów i pożyczek może zwiastować, że propozycja kredytów na SMS znajdzie się już w niedługim czasie w ofercie jeszcze większej liczby instytucji finansowych.